Życie pisze najbardziej nieprzewidywalne scenariusze. Mieliśmy ruszyć w ramach Open Sky School w Himalaje już w marcu, jednak sytuacja geopolityczna na świecie zweryfikowała nasze plany. Konflikt zbrojny i nagłe odwołanie lotów z Polski do Dubaju zamknęły przed nami dotychczasową trasę. Rozczarowanie? Ogromne. Ale przecież prawdziwa szkoła przetrwania zaczyna się na długo przed wejściem na górski szlak. Nie poddajemy się. Zamiast rezygnować z marzeń o Himalajach, znaleźliśmy zupełnie inną drogę. Całkowicie omijamy Dubaj – nasz nowy plan zakłada lot bezpośrednio do Delhi, a stamtąd ruszymy dalej, prosto do Nepalu, do Katmandu. Teraz celujemy w listopad. Mocno wierzymy i liczymy na to, że tym razem wszystko się uda.
Zuzanna Łepek
